wtorek, 7 stycznia 2014

Oto Ja " Przepraszam " #9

Hej, dzisiaj zaczniemy od informacji: posta : " Niedziela z wierszem #4 " Nie było w niedziele i pojawi się dopiero w niedzielę 12.01 ze względu na to, że posty z tej powiedzmy " serii " będą się pojawiać co drugą niedzielę. No, a właśnie następnym postem po tym będzie " Porozmawiajmy i wegetarjanizmie i weganizmie " Więc wyczekujcie :) To tyle z informacji przechodzimy do tematyki posta.

Dzisiaj post o mnie i o moim świecie, a w tym co tu napiszę będzie zawarte wszystko:

Chcę przeprosić świat za cierpienia wywołane moją osobą. Chcę przeprosić wszystkich ludzi, że staję im na drodze i nie potrafię przestać. Bo tak na prawdę nie znoszę samotności do, której powoli się przyzwyczajam. Przeprosić za błędy które popełniłem nie myśląc o innych, a nawet o samym sobie. Czasem chciałbym żeby wszystko co było wróciło, żebym znów miał przyjaciół, żebym nie miał blizn. Żebym był bezgranicznie zakochany w kimś kto się mną bawił. Czasem chciałbym żeby był chodź jeden dzień bez wspomnień, łez i cierpienia. Czasem chciałbym zapomnieć i wrócić, do tamtego mnie, do tamtej rzeczywistości. W moim umyśle ona nigdy się nie skończyła, tylko ja zszedłem z niej na bok i wstąpiłem na inną drogę. Nie wiem kim jestem, nie wiem kim byłem i kim się stałem. Przepraszam, że nie wiem kim chcę być i nie wiem jak mam żyć. Chcę być wspaniałym człowiekiem, chcę potrafić mówić i słuchać. Chcę biegnąć i potrafić się zatrzymać. Chcę mieć wiarę w siebie, każdego i wiarę we wszystko co mnie otacza. Nie chcę nie nawidzić, chcę pokochać swoich wrogów i nieprzyjaciół. Nie wiem jak bardzo się zmieniłem i nie wiem jak bardzo okropnym i zamkniętym w sobie człowiekiem się stałem, ale przepraszam za to. Wychodzę z mgły i chowam się za innymi, myśląc, że nikt nie dostrzeże mojej samotności, jestem arogancki, samolubny, podły i zły, a mam czelność wytykać innym błędy. Nie chcę być taki, chociaż jestem i nie chcę zmieniać samego siebie. Dlatego odsunąłem od siebie ludzi, odsunąłem ich od swojej toksyczności, nie chciałem ich krzywdzić, chodź i tak to robię. Więc nie wiem jaki mam w tym wszystkim sens. Prawda ucieka mi prosto z przed twarzy, a chowam się w kłamstwach, są moją osłoną przed prawdą i przed rzeczywistością. Wierzę w rzeczy w, które wierzyć nie powinienem nigdy. Stałem się kimś, kogo sam się boję i zostałem w tym wszystkim sam. Sam w moim kłamliwym świecie, sam ze sobą. Więc dzisiaj przeprazam ludzkość za siebie i za to robię ale inaczej nie potrafię.

To tyle, to cały ja. Ps Dziękuje wam z całego zakłamanego serca za 1000 wyświetleń jesteście cudowni <3

Nie chciałem ranić wszystkich w okół, nie chciałem stracić przyjaciół, nie chciałem być zabawką, nie chciałem żyć. A jednak "



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz