poniedziałek, 30 grudnia 2013

Niedziela z wierszem #3

Hejka czas na spóźnioną niedzielę z wierszem :D Hehe a więc po co mam przedłużać, vhuba wiecie o co w tym chodzi z poprzednich postów, także nie będę tłumaczył i zaczynamy.

Czas jest nieunikniony, tak jak jego upływ. 
Każdy z nas ma wyznaczony czas, do wszystkiego.
I nie możemy zatrzyać jego.
Rodzimy się
Żyjemy
i
Umieramy
Taka jest kolej rzeczy, stowrzona przez upływający czas.
Każdego dnia wschodzi i zachodzi słońce.
Ciągle ktoś się rodzi
i
ktoś umiera.
Po pewnym czasie
Ja i ty
to
my
Z czasem zostanę tylko ja,
lub tylko ty.
Nikt z nas nie wygra z nadchodzącym czasem.
Często nie zdajemy sobie sprawy z tego jak bardzo go tracimy i jak bardzo ważne jest by dobrze go wykorzystać.
Z nasiona wyrasta drzewo,
z noworodka młodzieniec,
z cierpienia siła,
a
z gniewu nienawiść
Bo taka jest kolej rzeczy ustalona przez czas.


Ten wiersz przedstawia nam, że czas dotyka każdego z nas, codziennie i praktycznie bez ustanku. Wiążę się z nim każa zmiana, wszystko co nowe i wszystko co piękne i złe. Wszystko ma jedną cechę wspólną: Wszystko przychodzi i odchodzi z czasem.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czas na nasze ogłoszenia parafialne. Kochani moi mam nadzieję, że wasze święta były jak najlepsze i jak najlepiej uda wam się przywitanie tego nowego roku ! Dzisiaj mam spóźniony post z wczoraj, mam nadzieję że się nie obrazicie :)
Pewnie napiszę coś do was dopiero po nowym roku, może będę wtedy pełny nowej weny kto wie ? Ale na pewno szykuję się jednen bardzo tematyczny post o wegetarianizmie i weganizmie i może nawet małą niespodzianka ale nic jeszcze nie obiecuje, zobaczymy z czasem. A i jeszcze dzisaj zmienię muzykę bo nazbierało się parę fajnych nut, którę mogę tu dodać. Tak a więc wszystkiego co najlepsze dla was na ten nadchodzący rok i teraz standardowo cytat zdjęcie i gif : ) Do zobaczenia.

" Czasu nie pokonasz, przed czasem nie uciekniesz, do czasu możesz się jedynie przyzwyczaić "




poniedziałek, 23 grudnia 2013

Powracam i Nadszedł Świąteczny Czas :) #8

Hej, hej, hej... Dawno mnie tu nie było, ale powracam. Co z tego że dzień przed świętami mam kaprys i powracam tak tak ja i mój niezawodny instynkt :D Co myśleliście że odszedłem i nie będzie posta świątecznego ? A jednak będzie i oto nadszedł.

Moi drodzy jutro już wigilia, chodź wciąż nie czuję tego świątecznego nastroju, zaraz po napisaniu posta zmienię repertuar na trochę świąteczny i zostawię go pewnie do stycznia czy coś takiego ;D Choinka już ubrana, barszcz zrobiony i sernik upieczony, czego mi może jeszcze brakować do szczęścia ? Nie wiem ale czgoś brakuje. Dlatego też postanowiłem iż dociągne do końca wszystkie sprawy w tym roku i po zamykam otwarte rany, żeby nowy rok zacząć jako nowy człowiek. Pomiędzy rzeczmi z tego posta będę się przeciągać różne informacja jakoś tak wyszło no cóż :D Posty powinny się pojawiać teraz już systematycznie conajmniej 2 razy w tygodniu i powiem wam że bardzo tęskniłem i postanowiłem wrócić przed świętami. Święta to czas w którym możemy spotykać się z rodziną i zjeść wigilijną kolację ( lub obiad ) Ale jest to też czas pojednania z innymi i wybaczania tym którzy nam zawinili. Po co zaczynać nowy rok z urazą do kogoś i tym samym niszczyć sobie fajny nowy nastrój. Niedługo będę moje urodziny, będę starszy może to przez tą nieszczęsną 13-tkę ten rok nie był dla mnie za dobry. Ale jestem pewnien że zapamiętam peło wspaniałych chwil, te wakcaję na pewno będą dla mnie nie zapomniane i niektórych momentów nigdy nie wymażę z pamięci. W moim sercu i myślach na zawsze zostaną wspaniali ludzie z którymi się przyjaźniłem i Ci których kochałem. Chociaż nie ma ich już przy mnie zawsze będą jakąś częścią mnie i po mimo tego kim jestem w ich oczach oni zawsze będę ludzi którzy wiele dla mnie znaczą.

Jeżeli macie jakieś nie pozamykane sprawy to doprowadźcie do ich końca żeby święta i nowy rok przeżyć jak najlepiej. Po co mamy się zadręczać myślami, kiedy możemy po prostu wszystko wyjaśnić i zapomnieć. Nietety sam wiem że nie jest łatwo, szczeże mówiąc dochodziłem do siebie prawie 5 miesięcy żeby nie przedobrzyć i teraz czuję się na siłach żeby powiedzieć, że na prawdę wszystko już przezwyciężyłem. Święta są pięknym czasem radości, nie zaprzepaśćmy tej jednej daty w całym roku kiedy na prawdę powinniścy przebaczać i jednoczyć się z innymi.

Kochani to tyle na dzisiaj to chciałem wam przekazać informacyjnie i w tym temacie świątecznym. Wszem i wobec ogłaszam, że wracam i mam nadzieje że chociaż garstka z was będzie jeszcze czytać moje posty.

Życzę wam wszystkich radosnych, miłych i spokojnych świąt. Spędzcie je wspaniale z rodziną przy wigilijnym stole. W te świąteczne dni nie zagłębiajmy się w swoich problemach, tylko cieszmy się tym co jest tu i teraz i tym co nas otacza. Jeszcze raz Wszystkiego Najlepszego moi drodzy, do następnego postu i Cześć ! : )

" Drzwi stoją dziś otworem, lecz nie ma mikołaja z prezentów worem. Jestem tylko ja i ty w uścisku, trzymający się na urwisku "




poniedziałek, 11 listopada 2013

Niedziela z wierszem #2

Hej, hej hej zaczynamy jak zwykle od wyjaśnień i inforamcji :P A więc wiem że jest poniedziałek, ale nie miałem jak wczoraj napisać posta przepraszam. W nagrodę pojawią się jeszcze dzisiaj 2 posty oprócz tego : ) Dziś kolejny raz niedziela z wierszem, najpierw kawałek mojej twórczości następnie analiza i słowo zakończenia... więc zaczynamy : )

Ta miłość Cię gubi, czy zdajesz sobie sprawę, że świat Cię nie lubi ?
Jesteś zaślepiona jego spojrzeniem, bawi się tobą, i to on ma być twoim marzeniem ?
Mówisz że jest ideałem,  nawet o nim nie słyszałem.
Ten twój kochaś ma dwie inne, a wy jesteście wszystkie takie naiwne.
W ogień za nim wskoczysz, a on się dla Ciebie nawet w wodzie nie zamoczy.
Czy był przy tobie, gdy było Ci źle ? 
Interesował się tobą czy porzucił Cię ?
On powinien być nikim, powinnaś chcieć tylko mnie.
Ja przy tobie zostałem kiedy było źle, ja pocieszałem gdy zostawił Cię.
W końcu miałem dość, chciałaś tylko jego... odszedłem więc.
Nie miej do mnie pretensji, nie chcę twoich dobrych intencji.
Gdy Cię pocieszałem, sam z bólu cierpiałem. 
Ty ciągle go chciałaś, wciąz serce mi łamałaś.
Teraz gdy mnie nie ma, nie zatęsknisz wcale, za nim płakać będziesz stale.
Nawet nie wiesz jak bolało, kiedy tylko go kochałaś, za nim płakałaś. O mnie nie pomyśłałaś.
Teraz wielka niespodzianka... Ja też mam uczucia, które zniszczyłaś swoją osobą.
Mogłaś się zastanowić, teraz mnie straciłaś, nie obchodzi mnie co mówiłaś.
To koniec naszej znajomości, miłego życia w zaślepionej miłości 

Tak to taka krótka historia, trochę oparta na mojej histori ale cóż nie będę tego rozpatrywał ;d Często bywa tak że jesteśmy zaślepieni miłością, w takim stopniu że nie dostrzegamy innych ludzi i ich uczuć co jest przykre. Dopiero później gdy zabraknie nam osób na których nie dostrzegaliśmy, rozumiemy co tak na prawdę straciliśmy.
Dobra to tyle teraz oczywiście cytat i zdjęcie lub gif :D

" Nie dostrzegasz mnie chociaż jestem, zobaczysz mnie gdy odejdę "






czwartek, 7 listopada 2013

W świecie muzyki. . . #7

Hej dość smutku i zamulania... Porozmawiajmy o czymś fajnym ; ) Więc dziś o muzyce, a skoro zaczynam ten temat to pewnie usłyszycie że myzuka w tle została zmieniona... Teraz towarzyszy nam cudowny głos Ariany Grande <3 Jak dla mnie to co tworzy jest piękne i dzięki tym piosenkom pojawia się uśmiech na mojej twarzy i chęć robienia czegokolwiek : ) Uwielbiam śpiewać, ale sądze że wychodzi mi to okropnie i nie lubię kiedy ludzie mówią mi że ładnie śpiewam a czasem że wręcz cudownie -,- Wstawiłbym wam jakieś moje nagranie ale pewnie byście zginęli więc lepiej nie : D
Muzyka ma dar dzięki któremu czujemy się że chce nam się żyć, ale słuchanie smutnej muzyki przy zamulaniu jest bezcelowe.. bo to tylko pogorsza naszą sytuację. W muzyce każdy znadzie coś dla siebie, ale nie oszukujmy się żyjemy w swiecie wielkiej nietolerancji i ciągle coś komuś nie pasuje... ludzie są dziwni i myślą że tylko ich muzyka się liczy, nie szanują tego że komuś może podobać się coś innego. Ja chodź nie lubię rapu czy hiphopu stram się tolerować i pod jakimś kontem doceniać tą muzykę oraz pracę ludzi którzy ją tworzą. Bo skoro chcę żeby praca moich idoli była doceniana to ja muszę doceniać także ludzi których na codzień nie słucham. Nie okłamujmy się nie każdemu podchodzi każdy rodaj muzyki czy chodźby jakiś wykonawca.. ale no sory to nie pretekst do tego żeby obrażać pracę wielu osób, niektóre opinie powinniśmy zachować tylko dla siebie. Ateraz pośpiewajmy sobie Daydreamin' <3 Oto tekst:

You walked in,
Caught my attention,
I've never seen,
A man with so much dimension.

It's the way you walk,
The way you talk,
The way you make me feel inside,
It's in your smile,
It's in your eyes,
I don't wanna wait for tonight.

[Chorus]
So I'm daydreaming,
With my chin in the palm of my hands,
About you,
You and only,
You got me daydreaming,
With my chin in the palm of my hands,
About you,
You and only you.

Only you,
Say yes,
Say yes,
Say yes.

Now I can't wait,
To hold you in my arms,
I know I was made for you,
I'm in love with all your charm.

It's the way you walk,
The way you talk,
The way you make me feel inside,
It's in your smile,
It's in your eyes,
I don't wanna wait for tonight.

[Chorus]
So I'm daydreaming,
With my chin in the palm of my hands,
About you,
You and only,
You got me daydreaming,
With my chin in the palm of my hands,
About you,
You and only you.

And I want you,
That's a fact,
And I need you,
Like I never have,
Loved before.

Oh I want you,
Oh I need you,
Got to have you,
Like I never have,
Loved before.

[Chorus]
So I'm daydreaming,
With my chin in the palm of my hands,
About you,
You and only,
You got me daydreaming,
With my chin in the palm of my hands,
About you,
You and only you.

Say yes,
Say yes.

A cytat na dziś:

" Zamykam oczy i słucham, lecę po swoje marzenia do krainy gwiazd. To dzięki muzyce do której nie dojrzał jeszcze świat "




niedziela, 3 listopada 2013

Niedziela z wierszem #1

Helo Kochani ! Co się stało drugi post w tygodniu cud ? Co nie :D A więc tak od teraz na blogu co niedziele będą pojawiały się wpisy z serii: Niedziela z wierszem. Mam nadzieje że spodobają wam się moje pomysły, dzisiaj coś krótkiego ale mam nadzeje że wam się spodoba : )

     Znów swoją twarz kryjesz za rękami, czy sama poradzisz sobie z tymi mękami ?
Każesz mi odejść, lecz wołasz " Pomocy " w zaciszu swej duszy i nocy.
Co znów się stało, że szczęścia w twoim życiu mało ?
Chodzi o chłopaka... a może rodziców kłotnia ?
Wyczuwalny jest ból i bunt w twoim nastroju, dam Ci się rozpisać na tym małym zwoju.
Biorąc karteczę zatrzęsły Ci się ręcę, ale piszesz i piszesz.
Po pewnym czasie gdy mi ją oddajesz widzę tylko trzy słowa, a ty siedzisz zapłakana, skulona.
Na karteczce napis widniał nieduży lecz wiele znaczący " Brakuje mi Ciebie " Wylał z siebie atrament płaczący.
W twej duszy takie małe dwa słowa siedziały i spokoju nie dawały, teraz gdy już wiem czujesz się zmieszana, cierpisz gdy po bolesnej nocy wstajesz z rana.
A ja na dole przed drzwiami czekałem, by ci powiedzieć, że nigdy o tobie nie zapomniałem.

To tyle na dzisiaj, ale dodam jeszcze cytat i gifa lub zdjęcie bo bez tego się nie obejdzie : )

" Teraz kiedy każdy od Ciebie odszedł, ja przyjdę i pokażę, że dla mnie jesteś całym światem "






sobota, 2 listopada 2013

O Naszych bratnich duszach ... I mała informacja #6

Hej... Jestem i przychodzę do was z nowym tematem, ale za nim do niego przejdziemy chcę coś ogłosić a więc: ze względu na moje lenistwo post odpowiedzi z aska 2/2 się nie pojawi bo mam tyle tematów że wolę iść na bierząco, ale jeżeli ktoś jest tym zainteresowany zapraszam bezpośrednio na aska: http://ask.fm/Karolowy no i to tyle.
Dzisiaj powiem trochę o tak zwanych więziach międzyludzkich inny mi słowy o naszych " bratnich duszach " A ponieważ spodobał mi się sposób przekazywania wam informacji w sposób krótkich fragmentów tak też zrobię : )

(...) Znowu zapowiadało się na kłótnie, a on wciąż nie mógł zrozumieć dlaczego ona chce o nim zapomnieć, przecież byli dla siebie tacy bliscy. Kolejna kłotnia, a za tym kolejna dawka cierpienia... Czy ona nadal czuje to o czym tak bacznie upewniała ? Dlaczego chce mieć spokój... Te pytania zadręczały Thomasa, gdyż kochał ją całym swoim sercem. Nie potrafił pojąć dlaczego tak bliska mu osoba nie chce go już znać. Przez ten miesiąc oddalili się od siebie bardziej niż przez cały rok swojej znajomości, te same poglądy i ten sam wizerunek świata zniszczyły niedojrze ich związek, to jeszcze przyjaźń... Są ludzie którzy potrafią żyć ze sobą w harmonii po mimo tych samych poglądów, ale to są wyjątki. Ich wspólne więzi zaprowadziły do miłości, która skończyła się nienawiścią, nigdy już nie odbudowali swoich relacji. Ona obwiniła go o wszystko co się stało, bardzo przez to cierpiał, nie chciałą go znać kazała mu się usunąć ze swojego życia, powiedziałą że jej nie obchodzi i może się zabić. A rok później płakała nad jego grobem widząc jaki wieklki bląd popełniła. . .

Wszystko co się stało w tej opowieści zatoczyło się w błedne koło zaczeli od nieznajomości i tak samo skończyli, kiedy znajdujemy swoją bratnią duszę, warto nie zapomnieć o tym że my jesteśmy sobą i to że ktoś myśli tak jak my jest złe, nas otacza wiele ludzi i tą osobę powinni otaczać inni ludzie. Ale gdy we dwójkę się spotkają harmonia się załamuję bo są tacy sami, a co za tym idzie po pewnym czasie  znudzą się sobą i tak i tak. A ten kto się bardziej przywiążę bedzie ciepiał przez to że jest taki sam jak tamta druga połówka, ale trzeba pamiętać że kazy, ból tęsknotę i cierpienie znosi inaczej i tego nie można porównać. W tej historii ona znoisła to lepiej ale to może dlatego że to on znudził się jej. Jego rozwaliło to od środka i nie mógł sobie z tym poradzić chociaż przez pewnien czas starał się być silny, jej słowa były na tyle ważne dla niego, że jego życie straciło sens, czuł sięjak niechciany odludek bez miejsca na ziemi i tak doszło do tego że pewnego dnia postanowił przerodzić jej słowa w czyn.

Pamiętajcie: uważajmy na kogo trafiamy, jeżeli jest on taki sam jak my musimy uważać, nie zawsze jest źle ale warto jest mieć się na baczności w takich sytuacjach po prostu nie warto ryzykować. Takie historie zdażają się wielu ludziom codziennie, jdni są silniejsi i jakoś dają sobie z tym radem a drudzy niestety nie i sami nie potrafią sobie poradzić. A teraz apel do was ludzie ! Pomagajmy innym tym do których nikt nie podchodzi, tym którzy są pośmieliskiem a mają mase swoich problemów, tym których nie rozumieją nawet najbliżsi, bo jeżeli będziey pomagać więcej ludzi pośród nas będzie teraz żyć.
A teraz cytat na dziś:

" Każde twoje słowo rani jak najostrzejszy nóż, jeżeli nie przestaniesz ranić mnie słowami, wreszcie przebijesz moje serce "



czwartek, 24 października 2013

Przyjdzie czas na miłość... : ) #5

Witajcie : ) Heh długo nie pisałem, ale czym by była ciekawość bez czekania ? O ile kto kolwike czekał ; )
Niedługo dodam posta " Odpowiedzi z aska część 2/2 " Ale dzisiaj przychodzę do was z innym tematem, ale jakże szerokim i tak dla nas niepojętym... Dziś pogadamy od miłość. A odniosę się do fragmentu, który wymyśliłem przy pewnej odpowiedzi na asku... przyszedł mi do głowy taki pomysł i pod wpływem weny napisałem coś co przerodziło się w chęć pisania kolejnej książki, którą mam zamiar zająć się w niedługim czasie, ale teraz ten fragment:

Tej nocy znów padało, było zimno, wiał przeszywający wiatr, a ona i tak siedziała na ławce tak jak tamtego letniego wieczora... tylko teraz znowu bez niego. Po twarzy ciekły jej łzy, które tak długo trzymała w sobie, wraz z bólem i cierpieniem okazywały się stopniowo. Nagle usłyszała szelest, zobaczyła postać w czarnym płaszczu, która zatrzymała się w świetle latarni. To był on, myślała że śni, łzy chwilowo przestały płynąć, zaczął iść w jej stronę. Po chwili usłyszała cichy głos... - Amy ? Wtedy zerwała się z ławki i rzuciła się mu w ramiona. Teraz z jej oczu nie płynęły łzy cierpienia, lecz szczęścia, bo znowu mogła być u jego boku tak jak tamtego wieczora. Wyjąkała z siebie tylko słowa...
- Miałam nadzieje że znowu bedzie tak jak wtedy, wierzyłam że znowu się spotkamy i uda się wszystko naprawić a to wszystko dzięki temu że nigdy nie przestałam cię kochać. Wtedy on pocałował ją w czoło i powiedział - Teraz nie liczy się co będzie później teraz jestem tylko ja, ty i ten jesienny wieczór... To jest historia o parze, która musiała się rozstać na cały rok.. Ich ostatnim spotkaniem był wieczór pod koniec śierpnia, kilka dni przed początkiem szkoły i wyjazdu chłopaka. Po mimo tego że było im bardzo trudno nie przestali się kochać, a gdy mięli się ponownie spotkać doszło do kłótni... która jak myślała Amy zrujnowała wszystko... Lecz nagle wszystko się zmienia po mimo kłótni Jason przyszedł do parku nad rzeką tak jak wtedy, wiedział że ona będzie tam czekać... Uświadomił sobie że nie moze bez niej żyć, że cokolwiek by się działo i tak muszą być razem.

To może trochę przesadzona i niemożliwa historia, ale dla mnie wszystko jest możliwe, bo przecież wystarczy uwierzyć : ) Jeżeli ty uwierzysz na pewno znajdziesz swoją drugą połowę, czasem trzeba szukać długo ale zawsze wytrwale, by po wszystkim co się zdarzyło to nic w porównaniu do tego jak dalej będzie wspaniale. Ty i ja znajdziemy kogoś, z kim spędzimy resztę naszego życia... może nie teraz, moze jeszcze nie czas ale może jutro, może za miesiąc, a moze za rok.. Trzeba czekać i wierzyć że będzie lepiej i że nasze oczekiwania się spełnią, że znajdzie się ktoś kto nas zrozumie, doceni, zaakceptuje i bezgranicznie pokocha : )
Znalazłem obrazek wspaniale odpowiadający mojemu fragmentowi, więc dzisiaj zaraz przed gifem bedzie obrazek, a nad obrazkiem cytat tak jak zwykle :D A cytat na dziś:

" Ciebie chcę kochać, za tobą chcę iść i tylko z tobą być "



wtorek, 15 października 2013

Odpowiedzi z Aska... Część 1/2 #4

Hejka... dzisiaj chcę połączyć prawę sensownych odpowiedzi z mojego aska i przedstawić wam tu w formie jednego tekstu. Zaczynamy:
Ludzie walczą przeciwko sobie, bo uważają się za kogoś lepszego, niż osoba trzecia... czasem wynika to po prostu z nienawiści, którą często kryjemy głęboko w sobie, a z czasem ona ujawnia się powoli. Za każdym razem kiedy kogoś pokochamy i to tak bezgranicznie, nie zdajemy sobie sprawy z konsekwencji, które z tego wynikną, jesteśmy zaślepieni miłością. Więc jeżeli chwila szczęścia ma się zamienić w długo trwałe cierpienie, to czasem warto sobie zadać pytanie czy warto ? Niektórzy tak jak ja chcą ucieć od rzeczywistości, która i tak i tak będzie ich otaczać. Jeżeli ktoś przeżył zawód i to nie raz wie jak trudno jest się pozbierać. Czasem nie radzę sobie z własnymi myślami, każdy zauwarzył że się zmieniłem. Sam nie wiem czy może nie obawiam się tego że ktoś mnie skrzywdzi, tylko tego że ja skrzywdzę kogoś. Nie chce by ludzie prze mnie cierpieli, ale to i tak jest nieunikalne. Wszystko jest trudne... zrobiłem nadzieję dziewczynie, nawet o tym nie wiedząc. Jutro może nas nie być dlatego czas pomyśleć czy wolimy ruszyć do przodu i żyć chwilą, czy zostać w cienu i rozpamiętywać stare smutki.. bo przecież jutra może nie być to po co się starać ? Z każdym kolejnym dniem gdy zaczynam powoli dochodzić do siebie, z obojętności i zwyczajnej rutyny, chcę się wyrwać z sideł wspomnień i ruszyć do przodu.... ale nie wiem czy jeszcze nie jestem na to za słaby. Z każdym nowym pytaniem, powstają kolejne w samej odpowiedzi, więc tak na prawdę nie zatrzymamy się nad rozpatrywaniu jednej rzeczy, sytuacji... ponieważ jest ich wiele do rozpatrzenia. A więc ja pomyślę, ty pomyśl i niech każdy pomyśli i się dobrze zastonowi zanim podejmie pochopną decyzję.
Jednym z moich problemów jest to że serce chce iść swoją drogą, a rozum swoją i oboje zawsze mają inne zdanie. Chciałbym żeby mózg czasem powiedział to samo co serce lub na odwrót, bo zawsze popieram złe decyzje, przez które muszę cierpieć. A najgorsze jest to że nie chce się odmówić ani jednemu ani drugiemu.. ale najczęsciej gdy mózg ma racje my idziemy za głosem serca. A później wypłakujemy tony łez za swoje błędy i złe wybory. Serce i rozum są jak najbardziej oddzielone i to jest przyczyną największej ilości problemów.
Jak odnaleźć nagle radość i nadzieję ? Bardzo mąre pytanie ale czy jest na nie jakoś pojedyńcza odpowiedz ? gdyż każdy ma inne nadzieje i dla każdego radość czy tak zwane szczeście jest czymś innym i wygląda inaczej. Brakuje mi osoby z którą mógłbym o tym porozmawiać, a nie na forum bo niektóre sprawy są tak bolesne i tak dotkliwe że trudno się o nich wypowiadać publicznie. Ale ok, nie wiem czy ja mam się wypowiedzieć z mojego punktu tak jak kiedyś napisałem że uwierzyłem, no dobra a więc to było tak. Pewnie dużo osób zauważyło oczywiście tych bliższysz osób, że nie jestem już taki jak kiedyś, a może przynajmniej nie jestem tą osobą którą znali. Może większość z was wie może większość mnie że ostatnio dużo się zmnieniło w moim życiu, zaistniały sytuacje, które teraz odbijają się na mojej psychice. Nie będę też nikogo okłamywał i mówił, że wszystko jest dobrze bo to by było kolejne kłamstwo, powoli nie radzę sobie ze wszystkim tym co było, co jest nawet tym co będzie i nie jest mi łatwo. Dokładnie w tym momencie teraz kiedy to piszę wszystko mi się zawaliło i obsuwa mi się grunt pod nogami cieknął mi łzy i nie wiem co robić, a teraz przejdę do tak długo oczekiwanej odpowiedzi na pytanie i w takich chwilach jak ja teraz warto uwierzyć, mieć jakiś autorytet jakiś cel cokolwiek. Żeby wiedzieć że pomimo wszystko mamy w życiu cel do którego musimy dążyć i w tym miejscu musimy sobie uświadomić że to nie będzie łatwe ale kiedy już osiągniemy nasz cel okaże się że pomimo, bólu, cierpienia i wielu łez nyło na prawdę warto. A teraz przepraszam idę się utopić w łzach, nie iwem czy to mi w czymść pomoże ale potrzebuje spokoju. Bo nie mam już sił do dalszego działania, ale myślę że jutro gdy wstanę zacznie się nowy lepszy dzień.
Tym wspaniałym akcentem zakończymy dzisiejszy post a w następnym przedstawię wam jeszcze trochę ciekawych odpowiedzi : ) A cytat na dziś to:

" Dodaj mi skrzydeł, kiedy już brak mi sił by ponownie się wnieść "


czwartek, 3 października 2013

O wszystkim i o niczym. O łatwych drogach i pamiętliwych znajomościach. #3

.Hejka, tak sobie słucham i słucham muzyki i postanowiłem, że zamiast dalszego pisania książki zajmę się trochę blogiem. Jeszcze nie wiem o czym chcę napisać ale pewnie temat sam mi wskoczy przy pisaniu. A więc tak każdy z nas chce iść w życiu drogą szczęścia i sukcesu po tak zwanej najprostej lini oporu ;D Ale większość z nas już przekonała się że w życiu nie jest aż tak łatwo jak się nam kiedyś zdawało. Oczywiście przez życie da się przejść w tak łatwy sposób ale trzeba być na prawdę podłym człowiekiem żeby iść że tak to ujmę po trupach. Jak można korzystać z ciężko przepracowanych godzin innych uczciwych ludzi i myśleć że wszystko jest w porządku. Moim zdaniem to wcale nie jest w porządku, jeżeli człowiek nie liczy się z innymi a chce by liczono się z nim. Ale niestety żyjemy w świecie okropłym i złym, w którym ludzie są znieczuleni na krzywdę innych, podli i bardzo pyszni ( w sensie pychy oczywiście xD ) Nie zależnie od tego jakiego jest się wyznania i tak powinno się wiedzieć, że nie powinno się postępować w taki okropny sposób. W sumie to teraz piszę o wszystkim i o niczym więc nie wiem czy to co napisałem jest dla was zrozumiałe ale piszę na luzie więc najwyżej kiedyś to jeszcze sprostuje :P  Tak jak poprzednim razem napisałem trzeba iść za drogą swich marzeń, ale trzeba pamiętać że inni ludzie też chcą być szczęśliwi i chcą spełniać swoje marzenia. Jeżeli jeszcze nie przeczytałeś/aś poprzedniego posta to bardzo zapraszam : ) A w tym czasie jak mam myśleć nad kolejnym tematem, nie chce jednocześnie żeby post był za długi bo w połowie jest praktycznie o niczym. O chce poruszyć temat taki: Przeradzanie się przyjaźni we wrogość. Na pewno nie raz zdarzyła się wam sytuacja kiedy mieliście niby prawdziwego " przyjaciela " a później okazwał się nie warty naszego zachodu. Nawet jeżeli się już nie przyjaźnicie nie kłóćcie się jak małe dzieci, tylko po prostu olewajcie się a ty nie myśl o tym jakim jest popierdolonym skurwielem czy coś podobnego, tylko pomyśl czego się od niego nauczyłeś i co dobrego wprowadził do twojego życia. Bo pamiętajcie z każdej znajomości wynikają jakieś plusy i minusy, a nawet kiedy znajomość się zakończy to nie rozpamiętujecie tego co było złe tylko to co dobre i to żeby drugi raz nie poełniać błedu który popełniliście. Tak jak już chyba gdzieś powiedziałem uczmy się na błędach a osiągniemy wiele a może nawet jeszcze więcej. To tyle na dzisiaj papa żaróweczki do następnego ;3 A cytat na dzisiaj:

" Ufaj ale nie za bardzo. Daj się ponieść, ale tak by później nie żałować "



wtorek, 1 października 2013

Marzenia i Cele Życiowe #2

Witajcie, dzisiaj przychodzę do was z nowym postem. A tak dokładniej o czym dzisiaj ? Szczególnie o celach życiowych i marzeniach, więc zapraszam do czytania : )
Niektórzy twierdzą, że marzenia się nie spełniają, nie potwierdzę tego ale też nie zapszeczę.
Każdy z nas ma inny światopogląd, i wiem że wielu z wam trudno jest uwierzyć. Ja też nie wierzyłem aż do momentu, że tak to ujmę przełomowego, w którym bardzo dużo się zmieniło w moim życiu. Po wielkim dole, zawodzie, załamaniu czy jak kolwiek to ktoś określi, ja się zmieniłęm i zmieniło się moje patrzenie na swiat. Co w dużej mierze sprawiło że przeszedłem przez różne stany emocjonalne. A w penym momencie poczułem się totalnie jak wariat ale po pewnym czasie się z tym oswoiłem, a mianowicie coś we mnie pękło, i to tak mocno że poczułem coś dziwnego, na początku nie iwedziałem co to. Ale po pewnym czasie uświadomiłem w sobie to że zacząłem wierzyć że mam wyznaczony cel i wytyczoną drogę którą mam iść przyczyniło się do teg wiele czynników ale ja po prostu uwierzyłem w to że mam przeznaczenia i to tak mocno że ja do dzisiaj w to wierzę i się tym kieruje. Przez to wydarzenie zacząłem także wierzyć w marznia, wiem że to może się wydać dziwne. Ale teraz wierzę w to co kiedyś nawet nie przeszło mi przez myśl, nawet w to co jest jak najbardziej nieprawdopodobne. I dlatego na początku poczułem że zwariowałem, ale już wiem ze tak nie jest i powiem wam że na prawdę warto uwierzyć i warto iść wtyczonym celem, chodzby nie wiem jak trudnym bo dzięki temu otrzymamy to co chemy uzyskać w naszym życiu i tylko przez dążenie do tego cokolwiek osiągniemy. To tyle na dziś dzięki jeżeli to przeczytaliście i do następnego :) I teraz coś co mogliście poprzednio zauwazyć do każdego posta będę dodawał swój własny cytat i jakieś zdjęcie : ) A więc cytat na dzisiaj:

" Jeżeli dobrze się przyjrzysz, znajdziesz swoje światełko w ciemności "






sobota, 28 września 2013

Wstęp #1

Hej, jestem Karol mam 13 lat i postanowiłem prowadzić bloga. Dużo pomysłów i różnych tematów czai się w naciemniejszych zakamarkach mojego umysłu. Chcę opisywać rożne przeżycia, dawać porady, opowiadać o sobie, realizować ciekawe pomysły i projekty, oraz urozmaicać zwykłe szare dni. Chociaż jestem młody ostatni czas wiele mnie nauczył i z głupiego chłopczyka, musiałem stać poważnym, dojrzałym chłopakiem. Lecz wiem że nie mogę jeszcze powiedzieć że przeżyłem na tyle dużo że wiem o życiu wszystko. Ale wiem że nauczyłem się wiele i chcę podzielić się swoimi uczuciami i doradzić osobom zagubionym i takim, którzy są w podobnej do mojej sytuacji. Teraz wiem, że trzeba się trzymać i doceniać to co się ma póki się tego nie straci. Trzeba mieć odwagę wyrażać swoje zdania i swje opinię, nie można siedzieć cicho w kącie kiedy inni na Ciebie bluzgają. Nie rób tego co oni, tylko pokaż że jesteś wart więcej niż ktokolwiek myśli. To tyle jak na początek mam nadzieje że zachęciłęm was chociaż trochę do dalszego czytania mojego bloga. A więc do następnego i cześć ! : )

" Nawet w szare dni trzeba znaleźć powód do uśmiechu "