Dziś niedziela w wierszem następującym:
Podejdź gdy Cię potrzbuję,
oddal się gdy mam Cię dość.
Weź moją dłoń i trzymaj ją dopóki Cię nie puszczę.
Kieruj moim czasem, rądź moimi nogami.
Mąć mi w myślach i w sercu,
Dotknij, zostaw ślad po sobie.
Bądź moim światem, moim życiem,
moją jednyną miłością,
najważniejszą potrzebą.
Zmień się w słodkość, w dni złe
i w gorycz w zbyt dobre.
Mieszaj swoje plany pomiędzy rozdziały mojego życia.
Weź mnie do siebie i trzymaj bez końca.
Uwięź mnie gdy będę chiał wolności,
wypuść gdy przyzywaczaję się do więzienia.
Zabierz ode mnie każdego,
i spraw mi ciepienie.
Odejdź gdy będę w potrzebie,
przyjdź gdy polubię samotność.
A kiedy zacznę tonąć we własnej krwi,
otrzyj moje rany i powiedź, że nic się nie stało.
Takie jest moje szczęście i jest moja niedola.
Tu umieram i rodzę się na nowo.
Ty kierujesz moim życiem,
w tobie mam zaufanie.
Kiedy jestem z tobą nic mi się nie stanie.
A czym jesteś ?
To dobre pytanie.
Jesteś nadzieją, moją wiarą.
Wszystkim co piękne i złe, jak djabły wszechświata.
Tobie się oddałem,
u Ciebie moja dusza,
u Ciebie moja radość,
miłość,
życie.
Uciekam skrycie, dopadasz mnie nad przepaścią.
Możesz zrobić ze mną co chesz i tak się nie sprzeciwie.
Od dziś ty jesteś panią mojego losu.
To ty jesteś moją wiarą
i
to w tobie pokładam nadzieje.
Takie coś wyszło spod przypływu mojej weny, opowiada to o bezgranicznym poświęceniu się wierzę w coś na przykład marzenia. Po mimo cierpienia, wiemy gdzie chcemy iść, zaufaliśmy samym sobie i nie chcemy się zawieść. To nadzieja i wiara nas wzmacnia, ale czasem staje się wielkim cięzarem. Ale jeśli się nie poddamy doprowadzi nas do celu.
" Tu moja wiara została, a tam moja nadzieja już znika, czmu pozwoliła mi się poddać ? Zło przeze mnie przenika, to już koniec. Straciłem wiarę cenną jak złoto i nadzieje, która była niczym klejnoty, nic mi nie zostało, do końca będę żyć już w świecie bez wartości, w świecie pełnym biedoty "








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz