- Nareszcie w domu ;)
Popoudniowy wiatr z poudnia Cambridge rozwiewał jej ciemno brązowe włosy, a jej zielone oczy błyszczały w świetle słońca. Po dwóch miesiącach poza domem wreszcie wróciła, wraz z rodzicami i swoją siostrą, była tym bardzo podekscytowana, ponieważ ciężko zniosła rozstanie ze swoją paczką.
Po paru minutach w jej drzwiach pojawił się Jason, który mieszkał dwa domy dalej, podbiegł i szybko wziął dziewczynę w swoje ramiona.
- Stęskniłem się, bardzo. Powiedział całując ją w czoło.
Jason to wysoki, bardzo przystojny chłopak, o ciemno niebieskich oczach i jasno brązowych włosach, jest czuły i wrażliwy. To typ intelektualisty i nieuleczalnego romantyka, ale nie jest mu łatwo z tego powodu. Jest pośmieliskiem w szkole, nikt go nie docenia, nie wiadomo dlaczego, ale w tej szkole każdego się szufladkuje więc to dla niego nic dziwnego.
Po chwili rozmowy dołączyły do nich Ann, Danielle i Sam. Następnie przyjechała Kate. Wszyscy byli bardzo podekscytowani, rozmawiali i śmiali się. Wieczorem wybrali się do swojej szopy w lasku, na granicy miasta, która była mniej więcej 2 kilometry od ich miejsc zamieszkania. Urządzili sobie ognisko, siedli na kłodach i kazali Rebecce opowiadać jak było za granicą. Ann wpatrzona w dziewczynę słuchała jej użekającej historii o Hawajach, gdy ognisko rozświetlało rude włosy Sam, które ciągle zmieniały odcień, natomiast Danielle wpatrywała swoje piwne oczy w uśmiech Jason'a, który jej zdaniem ma napawdę śliczny. Opowieści Beccy brzmiały bardzo interesująco, ale wzrok Kate przykuło jednak coś innego, patrzyła się na drzewa, nie wiadomo czemu w ogóle nie słuchała swojej przyjaciółki. Po paru godzinach wszyscy już spali w szopie. Nagle Jason się przebudził i rozglądając się po pomieszczeniu zobaczył, ze Kate i Danielle gdzieś zniknęły. Od razu zbudził resztę dziewczyn, po chwili do szopy wbiegła przerażona Danielle mówiąc:
- Kate zniknęła. Szukałam wszędzie i nigdzie jej nie ma, zbudziłam się i zobaczyłam że jej nie ma, więc wyszłam z szopy, bo myślałam że jest na zewnątrz. Przeszukałam każdy kąt, nigdzie jej nie ma.
Wszyscy stanęli jak wryci. Co mięli robić ? Zadzonili na policje, pojechali na komendę, złożyli zenania i wrócili do domu. Po Kate nie było śladu, tak jakby nagle się rozpłynęła.
Rok później.
- "Rocznica zaginięcia Kate Benson. Pamiętamy" Matko nawet w gazetach muszą nam przypominać. Ze zniesmaczeniem odparła Ann.
- Nie wierzę, ze policja nadal nie robi żadnych postępów w tej sprawie, gdzieś musi być, przecież nie rozpłynęła się w powietrzu. Powiedział obok siedzący Jason.
W ich życiu nic nie było już takie same od tamtej nocy. Kate była kimś w okół kpgo kręcił się cały świat, wiedziała wszystko, była najładniejsza, najmądrzejsza. Królowała w szkole, tylko dzięki niej ze zwykłych osób cała paczka stała się "kimś" Oni zostali tylko świadkami jej zaginięcia i ostatnimi osobami, które ją widziały...
Nikt nie myślałby, że po roku niewiedzy wszystko mogło by się nagle wyjaśnić, ale po Kate nie można się było niczego spodziewać.
Cała piątka siedziała spokojnie, na ganku przed domem Danielle, gdy nagle usłyszeli sms'y, po jednym do każdego w tym samym czasie. O dziwo każdy otrzymał tą samą wiadomość od zablokowanego numeru.
Szybko przeczytali ją jednogłośnie:
- Miło, że tyle chałasu jest teraz w okół mnie. Jestem tu i nigdzie się nie wybieram wścipskie suki ~ K
_____________________________________________
To jak się już domyślacie nowa seria w moim wykonaniu, mam nadzieje że ta książka przypadnie wam do gustu. Jest inspirowana książką i serialem " Pretty Little Liars " Sądzę że będzie pojawiać się tu dość często :) Rozdziały będę dzielił tak jak ten na 2 lub 3 części zaleznie od długości. To tyle ode mnie, do następnego posta, mam nadzieje że początek się podobał i do następnego. Cześć ! :) ~ K ^^
Ten rysunek przedstawia bohaterów w moim wykonaniu ( Nie ma tu tylko Kate a dlaczego dowiecie się gdy udostępnie cały ten rysunek, ale to dopiero po pewnym czasie :D Bo zwiera dużo informacji ) A no tak: Po prawej Rebecca, w środku Jason, po jego lewej Ann, na górze z lewej strony Sam, a z prawej Danielle :) Tak ich sobie wyobraziłem, wiem że nie mam talentu ale cóż trzeba przeżyć :P


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz